Gosia Baczyńska. Pierwsza Polka w oficjalnym kalendarzu paryskiego tygodnia mody
W 2013 roku jako pierwsza polska projektantka pokazała kolekcję w oficjalnym programie Paris Fashion Week. Ubierała Kate Middleton i Olgę Tokarczuk.
Gosia Baczyńska urodziła się 13 sierpnia 1965 roku, a data ta stała się nawet częścią nazwy jej marki. Zanim trafiła do świata mody, ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu, gdzie studiowała projektowanie ceramiki i szkła.
Takie wykształcenie nie jest w modzie rzadkością. Projektanci z tłem artystycznym często myślą o ubraniu jak o formie przestrzennej: liczy się struktura, faktura, sposób układania materiału. To podejście widać potem w kolekcjach — bardziej w konstrukcji niż w prostym nadążaniu za sezonowym trendem.
W 2001 roku przeniosła się do Warszawy i otworzyła tam swoje pierwsze atelier. To w stolicy zaczęła budować markę, która stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w polskiej modzie autorskiej.
Warto pamiętać, jak wyglądał wtedy polski rynek. Na początku lat dwutysięcznych nie istniał jeszcze rozbudowany system tygodni mody, showroomów i agencji PR, jaki znamy dziś. Projektanci budowali rozpoznawalność pokazami, prasą i pracownią, do której klientki przychodziły osobiście. Marka autorska oznaczała małe serie, szycie na miarę i bardzo osobisty kontakt z odbiorcą.
Paryż i przełom 2013 roku
Najważniejszy moment nadszedł w 2013 roku. Baczyńska została pierwszą polską projektantką w historii, która zaprezentowała kolekcję w oficjalnym kalendarzu paryskiego tygodnia mody.
Dla osób z zewnątrz brzmi to jak jeden z wielu pokazów. W praktyce różnica jest ogromna. Oficjalny kalendarz to lista ustalana przez organizatora tygodnia mody. Znalezienie się na niej oznacza, że pokaz trafia do harmonogramu, którym kierują się dziennikarze, kupcy i stylistki z całego świata. Wydarzenia poza kalendarzem walczą o uwagę same, często w godzinach, w których branża jest już gdzie indziej.
Na tym jednym sezonie się nie skończyło. W kolejnych latach pokazywała w Paryżu następne kolekcje. Jej obecność w stolicy mody przez kilka sezonów potwierdziła, że nie był to przypadkowy sukces.
To istotny szczegół. W modzie jednorazowy pokaz zdarza się wielu markom. Powrót w kolejnych sezonach wymaga pieniędzy, logistyki, zespołu i przewidywalnej produkcji. Ciągłość jest tu twardszym dowodem pozycji niż sam debiut.
Pokazy, które zapadły w pamięć
Baczyńska zasłynęła także spektakularnymi pokazami w Polsce. Jednym z najbardziej pamiętnych było wielkie pranie z 2011 roku, podczas którego na wybiegu pojawiła się pralka.
Pokaz z mocnym pomysłem scenograficznym pełni konkretną funkcję. Buduje kontekst dla kolekcji i zostaje w pamięci dłużej niż pojedyncza sukienka. Dla modelek oznacza to często pracę w niestandardowych warunkach: inne podłoże, rekwizyty, nietypowe wejścia. Dlatego przy takich produkcjach próba techniczna jest tak samo ważna jak sam pokaz.
Sukienki, które obejrzał świat
Jej projekty nosiły znane postacie. W 2017 roku podczas wizyty w Polsce księżna Kate wystąpiła w koktajlowej sukni autorstwa Baczyńskiej.
Wybór ubrania przez osobę publiczną w trakcie oficjalnej wizyty jest zawsze czytelnym komunikatem. Zdjęcia z takich wydarzeń krążą po agencjach fotograficznych i mediach na całym świecie, a nazwa marki pojawia się w podpisach. Dla projektanta z mniejszego rynku to rozpoznawalność, której nie kupi się reklamą.
Jeszcze większy prestiż przyniosła współpraca z noblistką. W 2019 roku Olga Tokarczuk odbierała literacką Nagrodę Nobla w sukni zaprojektowanej przez Baczyńską.
Baczyńska sięgała też po projekty spoza mody użytkowej. W 2010 roku zaprojektowała kostiumy do opery Traviata w reżyserii Mariusza Trelińskiego.
Praca przy kostiumach to inne rzemiosło niż kolekcja na wybieg. Strój musi wytrzymać wielokrotne przedstawienia, pozwolić śpiewać i swobodnie się poruszać, a jednocześnie czytać się z ostatniego rzędu. Takie doświadczenie uczy myślenia o ubraniu jako narzędziu opowiadania historii — i to widać w całej drodze zawodowej projektantki.


pierwsza Polka w oficjalnym kalendarzu Paryza i ubierala Kate Middleton! czemu sie o niej tak malo mowi?
ubierala i Kate i Tokarczuk - dwa swiaty a obie w Baczynskiej. to sie nazywa zasieg 👏
2013 i co dalej? fajnie ze byla pierwsza ale ciekawe czy ktos to kontynuuje czy zostalo jednorazowo
wreszcie ktos pisze o polskich projektantach a nie tylko o zagranicznych domach mody. wiecej takich tekstow
Paris Fashion Week z polska kolekcja, marze o czyms takim. szacun ogromny za otwarcie drzwi