sobota, 15 sierpnia 2026
Wybiegi

Glenn Martens debiutuje w Maison Margiela couturowym hołdem dla Belgii

Glenn Martens debiutuje w Maison Margiela couturowym hołdem dla Belgiifot. Unsplash

Pierwszy pokaz Artisanal Martensa inspirowany był flamandzką sztuką. Wszystkie 49 sylwetek nosiło maski.

Glenn Martens pokazał swój debiutancki pokaz Maison Margiela Artisanal 9 lipca 2025 roku, czerpiąc inspirację z flamandzkiej sztuki i kodów Martina Margieli.

Linia Artisanal to w Maison Margiela odpowiednik haute couture. To w niej dom mody pokazuje swoje najbardziej eksperymentalne, ręcznie tworzone projekty, często z odzyskanych materiałów. Objęcie właśnie tej linii oznaczało, że Martens dostał najtrudniejsze i najbardziej prestiżowe pole do popisu.

Martens, podobnie jak założyciel marki, jest Belgiem i wywodzi się ze słynnej antwerpskiej szkoły mody, która wydała całe pokolenie awangardowych projektantów. Pokierowanie Margielą przez kolejnego belgijskiego twórcę odczytano jako symboliczne domknięcie kręgu.

Pokaz odbył się w przestrzeni Centquatre, której ściany pokryto patchworkiem zdartej tapety. Sceneria nawiązywała do surowej atmosfery wczesnych pokazów Margieli. Sam Martin Margiela, który zniknął z branży anonimowo, zbudował legendę na pokazach w zaniedbanych, niekomercyjnych miejscach, daleko od luksusowego blichtru.

Maski towarzyszyły wszystkim 49 sylwetkom. To kolejny bezpośredni cytat z dziedzictwa domu, w którym zasłanianie twarzy modeli było sposobem na odsunięcie uwagi od osoby, a skupienie jej na samym ubraniu. Anonimowość była wpisana w filozofię marki od początku.

Na wybiegu pojawiły się suknie z metalicznej organzy oraz skóra tłoczona w motywy z szesnastowiecznych flamandzkich tapet. Odwołania do dawnego malarstwa Niderlandów połączyły osobistą tożsamość projektanta z mistrzowskim, niemal muzealnym rzemiosłem couture.

Po debiucie couturowym Martens pokazał też swoją pierwszą koedukacyjną kolekcję ready-to-wear dla belgijskiego domu mody. To pokazuje, że objął pełnię odpowiedzialności za markę, łącząc najbardziej artystyczną linię z bardziej komercyjną, gotową do noszenia ofertą.

Dla całej branży ten debiut był wyczekiwany, bo Margiela to marka o kultowym statusie wśród miłośników awangardy. Następca tak nieuchwytnego twórcy musiał udowodnić, że potrafi mówić językiem domu, nie popadając w zwykłe naśladownictwo, a pierwszy pokaz Artisanal odebrano jako udane otwarcie tej rozmowy.

Źródło: Numéro

Komentarze (6)

  • A
    avantgarde_pl2 dni temu

    maski na wszystkich 49 sylwetkach to mocny statement. Margiela zawsze o anonimowości, tu się zgadza

  • O
    ola_stylwczoraj

    flamandzka sztuka na wybiegu, ja w to wchodzę. Martens wie co robi po Diesel i Y/Project

  • S
    sceptyczna_basia5 godz.

    couture w maskach ładnie wygląda na zdjęciach, ale kto to nosi w realu? sztuka dla sztuki

  • B
    belgijski_klimatprzed chwilą

    hołd dla Belgii w Margieli ma sens, w końcu to belgijski dom. respekt

  • N
    nataliaaa3 dni temu

    normalnie ciary jak to oglądałam. najlepszy debiut tego sezonu bez dwóch zdań

  • H
    hejter_couture4 dni temu

    znowu maski, znowu tajemnica, znowu te same chwyty. nuda w przebraniu geniuszu

Dodaj komentarz